sobota, 18 lutego 2017

WALENTYNKOWO

Strasznie duży szum jest wokół tych Walentynek. Ludzie podzielili się na zwolenników i przeciwników. Nie mogę tego zrozumieć, przecież to zwykły dzień w którym ludzie trochę mocniej okazują sobie uczucia. I co z tego. Mam wrażenie, że niektórych denerwuje cudze szczęście. Wszędzie hasła typu : Uczucia okazujemy codziennie, a nie tylko od święta czy kochaj i szanuj swoją kobietę codziennie, a nie tylko w Walentynki.
Powiem szczerze, wkurzające to jest. Owszem to wszystko prawda, ale jak ktoś jest w związku szczęśliwy, to wie o takich rzeczach, a to, że ja dostanę kwiatki 14 lutego, to dla mnie jest czysta przyjemność i nie ukrywam, że w tym roku też mnie ucieszyły, chociaż doskonale wiedziałam, że mąż je przyniesie.


Zawsze świętowaliśmy Walentynki i nadal będziemy je świętować wbrew opiniom innych ludzi, bo dlaczego miałabym odbierać sobie przyjemność miło spędzonego czasu. 
Przygotowałam kolację walentynkową dla całej naszej rodzinki. Dziewczynki upiekły babeczki i ozdobiły je walentynkowo.


Było miło i bardzo przyjemnie. Wszystkim się podobało i bardzo smakowało.
Dostaliśmy też z Tomkiem Walentynki od Wiki i Mai. 


A za dwa tygodnie planujemy wyjazd tylko we dwoje.Wspaniały czas pełen ciepłych uczuć i słów...więc tak naprawdę to współczuję ludziom, którzy go nie obchodzą, bo uważają, że to tandetne święto. Odbierają sobie możliwość spędzenia wspaniałych chwil z najbliższymi.

sobota, 4 lutego 2017

ZABAWA KARNAWAŁOWA

Trwa karnawał ! Okres zimowych balów. Taki bal odbył się ostatnio w naszej szkole, gdzie Maja razem z całą swoją klasą świetnie się bawiła. 


Oczywiście nie obeszło się bez kolorowych strojów karnawałowych. Maluchy wyglądały naprawdę uroczo.


Maja oczywiście była cheerleaderką. Zabawa trwała dwie godziny, moja kochana tancerka nie usiadła w czasie tańców, ani na pięć minut. Odpoczywała tylko na przerwie jedząc ciasteczka i pijąc napoje. 



Wszystko się udało, a Maja wychodząc skomentowała : szkoda, że bal nie zaczyna się dopiero teraz :-)

czwartek, 2 lutego 2017

FERIE - DZIEŃ PIĘTNASTY

Skończyły się ferie, właściwie to mało powiedziane już jesteśmy po pierwszym tygodniu nauki, która ruszyła pełną parą. Wiktoria zdążyła już napisać jeden sprawdzian i trzy kartkówki. Nieźle się nauczyciele rozpędzili, ale ja jeszcze powspominam nasz przed ostatni dzień ferii. Wybraliśmy się na wycieczkę do Krakowa. Na początek były drobne zakupy, a później to już same przyjemności, czyli kino, dziewczynki wybrały się na film " Ballerina ", a ponieważ obie uwielbiają taneczne klimaty to bardzo im się ten film podobał. 


Na koniec wyjazdu postanowiliśmy z Tomkiem zrobić im niespodziankę. Jeszcze w domu spakowaliśmy wszystkie rzeczy na basen i nic nie mówiąc przez cały dzień na koniec podjechaliśmy pod budynek aquaparku w Krakowie. Dzieciaki były zachwycone, 


szaleństwo trwało dwie godziny, 





a później...no cóż...trzeba było wracać i pomyśleć o zbliżającym się poniedziałku.