środa, 25 stycznia 2017

FERIE - DZIEŃ DWUNASTY

Dzisiaj dziewczynki postanowiły wykonać prace plastyczne. Majeczka dostała na urodziny pudełko, w którym znajdowało się 6 plastikowych buteleczek oraz woreczki z kolorowym piaskiem.


Cała zabawa polegała na tym, żeby uzupełnić buteleczki piaskiem w dowolny sposób, tak aby uzyskać kolorowe ozdoby.




Zabawa fajna, 


kojarzyła się nam z Egiptem, bo to własnie tam takie buteleczki są sprzedawane. 


Przeważnie w środku Egipcjanie usypują jakiś motyw pustynny, morski albo np. wielbłąda, a na górze napis np.Hurghada.
No cóż, u nas napisów nie było, ale wzory też wyszły kolorowe i ciekawe.


wtorek, 24 stycznia 2017

FERIE - DZIEŃ DZIEWIĄTY

Dzisiejszy dzień postanowiliśmy spędzić z wyjątkową osobą.
Z kimś, kto ma zawsze czas dla moich córek.
Z kimś, kto niczego im nie odmawia.
Z kimś, kto je zawsze przytula.
Z kimś, kto dba o ich bezpieczeństwo.
Z kimś, kto zawsze ma dla nich coś dobrego.
Z kimś, kto kocha je bezinteresowną miłością. 
Oczywiście chodzi o babcię Basię. Dziewczynki z okazji jej święta namalowały śliczną laurkę, w której oprócz tysiąca serduszek zaprosiły babcię na wspólny obiad,



a później do Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza na koncert zatytułowany " Najpiękniejsze Wspomnienie Świąt ", w którym zaprezentowano w  noworocznej odsłonie najpiękniejsze kolędy, pastorałki i piosenki świąteczne.


Koncert był naprawdę piękny i wzruszający. Wszyscy wyszliśmy zadowoleni.
Przy okazji mieliśmy możliwość obejrzenia wystawy ilustracji, których tematem był Chrzest Polski. Przedstawiały one głównie księcia Mieszka I, jego żonę Dobrawę, 


scenę chrztu Mieszka I oraz ważniejsze wydarzenia z pierwszego etapu chrystianizacji.


Dziewczynki nie ukrywały zainteresowania ilustracjami, Wiki dlatego, że nie dawno uczyła się na historii o tych czasach, a Majeczka ...pewnie dlatego, że ona zawsze jest wszystkim zainteresowana.






sobota, 21 stycznia 2017

FERIE - DZIEŃ ÓSMY

Ósmego dnia ferii, czyli dzisiaj świętowaliśmy ósme urodziny Majeczki. 


Oj działo się...Maja zaprosiła dwie koleżanki i trzech kolegów. Wszyscy goście punktualnie stawili się na imprezę :-) 


Przygotowałyśmy z Wiką zabawy. Całą grupę podzieliłyśmy na dwie drużyny. Były pytania, zadania sportowe, zagadki, wyścigi, kalambury, malowanie balonów i wiele innych. 


Dzieciaki bawiły się świetnie co było widać po zadowolonych i uśmiechniętych buźkach i po zaangażowaniu w wykonywanie zadań.


Nagrodą były tatuaże dla wszystkich. 


Był oczywiście tort, świeczki, szampan i  prezenty.


Zabawa trwała trzy godziny, Maja szczęśliwa, my wykończeni ;-) także impreza jak najbardziej udana.

czwartek, 19 stycznia 2017

FERIE - DZIEŃ SZÓSTY

Już prawie pierwszy tydzień za nami. Wolny czas ucieka tak szybko...ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Dziewczynki ferie spędzają na razie u babci lub dzięki pogodzie, która jeszcze na to pozwala, bawiąc się w śniegu.
Dzisiaj dodatkową atrakcją był jeszcze basen. 


Wybraliśmy się na niego dość późno, ale wcześniej nie było możliwości, bo Maja do 19.30 miała trening. Popływaliśmy, 


Maja jak zwykle dostała reprymendę od ratownika, za swoje szaleństwa w basenie, zwłaszcza za skoki ze stopnia na dużej głębokości. 


Nie pomagają tłumaczenia, że Maja umie pływać, ratownik zawsze twierdzi, że Maja jest za mała, ale z drugiej strony bardzo dobrze, że pilnują bezpieczeństwa, bo w wodzie naprawdę nie trudno o tragedię.
No, ale my bawiliśmy się świetnie :-)


niedziela, 15 stycznia 2017

FERIE - DZIEŃ DRUGI

To dzisiaj zimowa niedziela, wybraliśmy się na sanki, 


trochę na spacer, a trochę pozjeżdżać. Dzień był naprawdę piękny, dużo śniegu, dużo słońca, bez mrozu za to w świetnym nastroju...


no może Wiktoria tylko w niektórych momentach pokazywała fochy, ale jakoś ją razem z Tomkiem opanowaliśmy i nie było tak bardzo źle... no w każdym bądź razie nie przez cały dzień.
To tak na początek znaleźliśmy fajną górkę i jazdaaaaa



Zabawa zajęła nam 2 godziny 




po czym dziewczyny wysiadając pod blokiem z samochodu stwierdziły, że one chcą jeszcze i zostały kolejne dwie na osiedlowej górce. Wróciły przemoczone, całe ze śniegu, ale mega uśmiechnięte...i o to właśnie chodzi na feriach.




sobota, 14 stycznia 2017

FERIE - DZIEŃ PIERWSZY

Nareszcie ferie czekaliśmy na nie z utęsknieniem chociaż dopiero była przerwa świąteczna i Sylwester. 
Pogoda typowo zimowa, co najmniej 20 cm śniegu. 
Wczoraj dziewczynki rozpoczęły ferie oczywiście ciężkim treningiem, ale wróciły zadowolone, miały zajęcia z trenerką-akrobatką z innego zespołu, aby poznać inne techniki i przy okazji dopracować swoją. Maję czeka jeszcze w najbliższym czasie trening-choreografie.


Dzisiaj rano wybraliśmy się do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która razem z OTOZ Animals zorganizowała imprezę charytatywną typu "games room " 


dzięki której była szansa pograć w gry planszowe i telewizyjne 


trafiły się nawet pegazusy :-)


i pokemony


oraz wesprzeć schronisko dla psów i kotów. Przygotowaliśmy dla zwierzaków karmę, koc, poduszkę, drapak i tunel do zabawy po czym dziewczynki dumnie wręczyły te rzeczy wolontariuszom, a na pamiątkę dostały pieczątki


Z kolei o godzinie 16.00 Wiktoria spotkała się ze swoimi koleżankami w kinie 


z okazji swoich 12-tych urodzin. Po filmie przywieźliśmy dzieciaki jeszcze do nas do domu na tort,


szampana 


i dwugodzinne szaleństwo :-)
A na wieczór to już coś dla nas relax i wspólny odpoczynek po całym dniu.







poniedziałek, 9 stycznia 2017

SYLWESTROWO, CZYLI ŻEGNAMY STARY ROK

Kolejny rok się zakończył, zostaną tylko wspomnienia. Jak zwykle były dobre i złe chwile. Sylwester spędziliśmy w Szczawnicy. Uwielbiam to miejsce i kiedy tam nie pojedziemy zawsze jest fajnie.
Już w pierwszy dzień mieliśmy wspaniałą atrakcję, był to kulig z pochodniami. Ubrałam dziewczynki ciepło, bo wydawało mi się, że na takim kuligu może mocno wiać, a tu niespodzianka, było ciepło, śnieżnie i przyjemnie. 


Okryli nas kocami i jechaliśmy przez las, a dzwoneczki sań przyjemnie dzwoniły :-)
Kolejnego dnia rano wybraliśmy się na spacer




Dzieciaki były bardzo zadowolone, bo przecież jechały na sankach :-)


A wieczorem pojechaliśmy całą ekipą do oddalonej o ok.60 km Białki Tatrzańskiej, gdzie znajdują się termy Białka.
Wszyscy świetnie się tam bawiliśmy.



W Sylwestra rano wybraliśmy się natomiast na Palenicę, na początek pojechaliśmy na szczyt wyciągiem krzesełkowym


a później była typowo śnieżna zabawa, czyli orzełki,


śnieżki




 i jazda z górki :-)



Gdy zjechaliśmy ze szczytu nie mogło się obyć bez ciepłej herbaty i grzanego wina.


A wieczorem to już jak pewnie u większości, tańce, śmiech, zabawa w karaoke itp.


1 stycznia odpoczywaliśmy :-) dopiero wieczorem wybraliśmy się na spacer promenadą. Rozpoczyna się ona pod dolną stacją kolejki na Palenicę i ciągnie się wzdłuż potoku Grajcarek.
Do domu wróciliśmy 2 stycznia, był to niezapomniany wyjazd, który zdecydowanie można zaliczyć do bardzo udanych.