czwartek, 19 stycznia 2017

FERIE - DZIEŃ SZÓSTY

Już prawie pierwszy tydzień za nami. Wolny czas ucieka tak szybko...ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Dziewczynki ferie spędzają na razie u babci lub dzięki pogodzie, która jeszcze na to pozwala, bawiąc się w śniegu.
Dzisiaj dodatkową atrakcją był jeszcze basen. 


Wybraliśmy się na niego dość późno, ale wcześniej nie było możliwości, bo Maja do 19.30 miała trening. Popływaliśmy, 


Maja jak zwykle dostała reprymendę od ratownika, za swoje szaleństwa w basenie, zwłaszcza za skoki ze stopnia na dużej głębokości. 


Nie pomagają tłumaczenia, że Maja umie pływać, ratownik zawsze twierdzi, że Maja jest za mała, ale z drugiej strony bardzo dobrze, że pilnują bezpieczeństwa, bo w wodzie naprawdę nie trudno o tragedię.
No, ale my bawiliśmy się świetnie :-)


4 komentarze:

  1. Ale dziewczynki zrobiły się do siebie podobne, wcześniej tego jakoś nie dostrzegałam:)
    Ja synka w tym roku pierwszy raz planuję puścić na basen. Ma 3 lata, ale jestem przekonana, że spodoba mu się w wodnym parku rozrywki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak takiej syrence można czegoś zabraniać.czy to ten 2metrowy nauczyciel.basen to najlepszy relaks by się odstresować.

    OdpowiedzUsuń
  3. no jak są ferie albo wakacje to faktycznie czas szybko leci ;p
    ale Twoja córa ma piękne długie włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo nam dobrze razem ten wypoczynek bardzo się przydaje-niech żyją ferie!!!

    OdpowiedzUsuń