niedziela, 27 września 2015

MILKA, MILA, MILUCHNA, MILUSIŃSKA :-)

Już od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się nad zwierzątkiem. Chodziło oczywiście o Majkę, która już nam żyć nie dawała...to tak rybki - nie bo nie można przytulić, piesek - nie bo za dużo obowiązku, zwłaszcza spacery, królik - nie bo płochliwy i ucieka, chomik, szczur, świnka morska - nie bo to wszystko myszowate, a mama nie przepada za gryzoniami, kotek - hmmm.... i tak przez kilka miesięcy, w końcu decyzja zapadła, będzie w domu kotek
No i jest Milka, 


która już ma tysiące innych imion. 


Raz ją wołamy Mila, innym razem Miluchna. 


Na razie się siebie uczymy, ale już mogę napisać, że Milka to słodka, maleńka istotka, 


uwielbia zabawy piórkiem i kolorowymi piłeczkami, 


zobaczymy jak będzie dalej, ale póki co naprawdę nie sprawia nam większych problemów, a daje dużo radości.


środa, 23 września 2015

PIERWSZY DZIEŃ JESIENI

Pierwszy dzień jesieni...kolejna pora roku, tym razem ta najbardziej kolorowa. Okazało się, że u Wiki w szkole obowiązuje pewna zasada...skoro rozpoczyna się nowa pora roku, to każdy kto przyjdzie w pięknym jesiennym kapeluszu nie będzie pytany !!!
To jak odpuścić taką okazję...podjechałam wczoraj pod blok, a tam widzę pod drzewem podskakujące moje dzieciątka i mojego męża.
Nie minęła chwila, a już mieli pełną reklamówkę jarzębiny, kolorowych liści... babcia dołożyła jeszcze szyszek i żołędzi...a ode mnie wycyganili biały kapelusz.
Powstał piękny jesienny kapelusz, w szkole nie pytali :-) Wika szczęśliwa...więc czego chcieć więcej


wtorek, 22 września 2015

CHRZEST ŚW. 19.09.2015

Chrzest Św. pierwszy tak ważny dzień w życiu każdego dziecka,pierwsze prawdziwe spotkanie z Bogiem, pierwszy dar od Boga, chociaż tak naprawdę nikt z nas go nie pamięta, bo jak pamiętać skoro byliśmy tak maleńkimi istotkami. 


Jedyne co tworzy wspomnienia, to zdjęcia, czy opowiadania rodziców.


Tak naprawdę to Chrzest Św. najbardziej przeżywają właśnie oni. Ja w ostatnią sobotę miałam przyjemność zajmować również zaszczytne miejsce zostałam mamą chrzestną małego Natanka.


Bardzo cieszę się z tego, kiedyś zastanawiając się nad tym byłam przekonana, że pewnie już mnie to nie spotka...mój brat odszedł zbyt wcześnie, a dzieci Ady są innego wyznania, gdzie nie ma chrztu, a jednak zostałam mamą chrzestną.


Chrzest rozpoczął się o 12.30, później było przyjęcie w domu. 


środa, 16 września 2015

DYŻURNA I JEJ POMOCNICY...

MAJUSIOWE ROZMOWY

Mamcia zostałam dyżurną w szkole!
- to super Majeczko musisz teraz pilnować porządku w klasie i ścierać tablicę, pewnie cały tydzień.
- nie mamcia ja będę tą dyżurną cały rok!
- Majusiu niemożliwe, przecież wszystkie dzieci po kolei muszą być dyżurnymi.
- ale to jest taki dyżurny na cały rok...i jeszcze mam swoich pomocników.
- Wiki : mamo już wiem ona jest przewodniczącą klasy!
- tak Majeczko???
- no właśnie !!! to nie dyżurna tylko przewodnicząca.


sobota, 12 września 2015

SZKOŁA...

Pierwszy pełny tydzień szkoły za nami.
Majeczka zachwycona, chociaż wiele się jeszcze tą szkołą nie na cieszyła. 


W poniedziałek źle się poczuła, a we wtorek było już dużo gorzej, mocny kaszel, temperatura, ból głowy i ogólne osłabienie. Nie było wyjścia musiałyśmy odwiedzić lekarza. Diagnoza nieciekawa - zapalenie oskrzeli, Majeczka załamana, bo przecież ona chce do szkoły, a ja niestety musiałam zostawić ją w domu.
9 września było pierwsze zebranie z rodzicami. Poszłam do Majeczki, a Tomek do Wiki. Jak zwykle wyszliśmy z pustymi portfelami ;-) a tak poza tym to nic ciekawego, same formalności, czyli statut szkoły, wybieranie trójek klasowych itp.


A później nie miałyśmy wyjścia i musiałyśmy z Majeczką wszystkie prace robić w domu, ale dałyśmy radę i wszystko już odrobione, plecak spakowany i czeka na poniedziałkowy dzwonek.


U Wiki nauka wygląda już całkiem inaczej, z każdego przedmiotu inny nauczyciel, wiadomo są lepsi i ci mniej lubiani. Od razu dało się zauważyć, że najmniej lubiana jest pani z matematyki. Myślę, że przez to, że jest bardzo surowa, mam nadzieję jednak, że Wiki się powoli przekona i będzie lepiej. Jeden tydzień za nami, a Wiktorka ma już za sobą dwie kartkówki, a w najbliższą środę czeka ją pierwszy sprawdzian...zobaczymy jak to będzie z ocenami...czwarta klasa to już nie przelewki :-)








czwartek, 3 września 2015

BIAŁE PEREŁKI

Przez to zamieszanie z rozpoczęciem roku szkolnego nie napisałam o bardzo ważnym wydarzeniu. W ostatnią niedzielę tj. 29.08 Majeczce wypadł pierwszy ząbek. Specjalnie sprawdziłam kiedy ostatnio pisałam o pierwszym ząbku, to było dokładnie 20 kwietnia 2012 roku, wtedy pierwszej perełki pozbyła się Wikusia.
Wracając do Majeczki ...bardzo przeżyła to wydarzenie, była niesamowicie szczęśliwa i dumna z siebie, przez cały czas się uśmiechała i wszystkim pokazywała puste miejsce po ząbku. 


Wieczorem emocje były jeszcze większe, na początku oglądałyśmy gwiazdy, bo przecież z opowiadań wiemy, że to są właśnie lśniąco-białe ząbki, które wieczorem wróżka zębuszka zabiera, dając za nie dzieciom monetę, później leci z nimi wysoko do nieba i tam przy pomocy magicznego pyłu zmienia je w świecące gwiazdki.
Ząbek wylądował pod poduszką i zostało tylko zaczekać. 


Maja zasnęła, a wróżka zębuszka...jasne, że przyfrunęła, ząbka zabrała i teraz świeci on wysoko na niebie :-)

wtorek, 1 września 2015

1 WRZEŚNIA

Stało się...skończyły się wakacje. W mojej głowie kłębią się myśli jak to teraz będzie. Dla Majeczki to wielka zmiana, pierwsza klasa, nauka, pisanie, czytanie, zadania domowe...


u Wiki też zmiany, to już czwarta klasa, nowy wychowawca, nauczyciele z każdego przedmiotu inni...no i przede wszystkim zacznie się już prawdziwa nauka.


Dzisiaj jak co roku był uroczysty dzień. O godzinie 8 była Msza Św. w Kościele, później odwiozłam Wiki do szkoły, gdzie miała rozpoczęcie roku szkolnego.
Z kolei pierwszoklasiści spotkali się w szkole o 11.30


 Dyrektor szkoły przywitał wszystkie dzieci, starsi uczniowie przygotowali występy i najważniejsze nastąpiło uroczyste pasowanie na ucznia.




Było dużo emocji,


jutro będą następne, plecak już spakowany, książki samodzielnie przez Majeczkę podpisane...więc czekamy co przyniosą kolejne dni września... a i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, babcia Basia nie zapomniała o naszym Tutosławie, który dostał w prezencie śliczny, nowiutki plecak do szkoły i elegancki krawat, także nierozłączny duet Majeczka - Tutosław gotowi na pierwszy dzwonek :-)