poniedziałek, 31 sierpnia 2015

CHORWACKA PRZYRODA

To już ostatnia chorwacka notka. Tym razem o przyrodzie. Na największą uwagę zasługują oczywiście chorwackie plaże. 



Staraliśmy się, żeby zobaczyć ich jak najwięcej. 


Plaże były żwirkowate, 



woda ciepła


 i bardzo przejrzysta.


 Gdy świeciło słońce widok był wspaniały, przy brzegu morze miało kolor turkusowy, natomiast dalej od niego granatowy. 


Dziewczynki najchętniej w ogóle by się nie wynurzały,


 szalały pod wodą, nad nią,


skakały przez fale i nurkowały w masce i okularach.
Wybraliśmy się także do Aquarium w Splicie. 



Dzięki niemu mieliśmy możliwość poznać niesamowitych mieszkańców Adriatyku. 




Na koniec, już przed samym wyjazdem wybraliśmy się na spacer po ścieżce edukacyjnej w Parku Narodowym Krka.


Wspaniałe miejsce, niesamowite widoki, piękne wodospady,


jedynym minusem był zbyt duży tłum ludzi.
W bardzo dużym skrócie to koniec naszych wakacji.
Wrzesień za pasem...już niedługo pierwsze szkolne notki...

piątek, 28 sierpnia 2015

TROGIR, SPLIT I OMIS

Pierwszym chorwackim miastem, które odwiedziliśmy był Split.


Stwierdziliśmy z Tomkiem, że jest to jedno z tych miast, z których można by było nie wyjeżdżać, mówię oczywiście o starówce


 i pięknym pałacu cesarza Dioklecjana. Spacer wąskimi uliczkami, lawenda w każdym sklepiku,


podziemia i piękna promenada wieczorową porą...


nie do opisania. Trafiliśmy także do cukierkowego raju :-) 


To były wspaniałe wrażenia.
Drugim miastem do którego się wybraliśmy był Trogir oddalony od naszego miejsca zamieszkania tylko o 6 km.


Jest to miasto z portem. 




Pierwotna część Trogiru leży na wyspie, z jednej strony połączonej z lądem mostem z kamienia, a z drugiej z wyspą Ciovo.


Starówka bardzo podobna do tej w Splicie.
Kolejnego dnia odwiedziliśmy miasto Omis, miasto oddalone o Splitu o jakieś 20 km. 




Miasteczko to jest wyjątkowe, przynajmniej dla nas, osób które chcą wypocząć nad morzem, ale mimo wszystko najbardziej kochają góry. 





Tam mamy dwa w jednym.


To były miasta, zabytki, widoki...w kolejnej notce atrakcje przyrodnicze :-)

wtorek, 25 sierpnia 2015

KASTELA STAFILIC NASZE WAKACYJNE MIASTECZKO

Od ostatniej notki minęło trochę czasu, ale w końcu są wakacje, czas odpoczynku i właśnie dlatego mnie tu nie było. Odpoczywałam. Droga do relaksu trwała 15 godzin...sporo 


Byliśmy porządnie wykończeni, ale widoki zrekompensowały nam wszystko. Dla mnie w Chorwacji, a przynajmniej w tej części, w której my byliśmy najpiękniejsze jest to, że w jednym miejscu można zobaczyć cudowne, skaliste góry i niesamowicie turkusowe morze.



Miasteczko w którym się zatrzymaliśmy to Kastela Stafilic. Bardzo urokliwe, do morza mieliśmy zaledwie kilka kroków.




Dzięki czemu mieliśmy możliwość z samego rana pospacerować lub zwyczajnie usiąść nad jego brzegiem. A wieczorami grill lub mała szklanka piwa w pobliskiej restauracji. Dziewczynki rozrabiały i zaczepiały wszystkie zwierzaki spacerujące w pobliżu domu. Majeczka najbardziej cieszyła się z kotków i małego szczeniaczka, który był naszym sąsiadem.


Wakacje są po to, żeby odpocząć, zresetować się i nabrać sił na kolejny rok... nam się udało...w kolejnych notkach krótko opiszę jakie miejsca nas zauroczyły...



wtorek, 4 sierpnia 2015

NIEDZIELNY ODPOCZYNEK

Po aktywnej sobocie, przyszedł czas na spokojną niedziele. Spędziliśmy ją na działce. Często wyjeżdżamy i nie ukrywam, że to uwielbiam, ale co jakiś czas lubimy też odpocząć na kocu, wśród zieleni i śpiewu ptaków. Na początek Tomek z Wikusią rozpalili  grilla,


a my z Majeczką postanowiłyśmy pozrywać pyszności z owocowych krzaczków babci Basi. Była czerwona porzeczka



agrest


 maliny, jeżyny, czereśnie, czarna porzeczka


Cała działka babci to skarbiec pyszności i mały raj na ziemi :-)


gdzie można odpocząć i spędzić przyjemnie czas




W taki upał koniecznie musieliśmy się ochłodzić, co okazało się świetną zabawą.




A od poniedziałku odliczam dni do urlopu.
Dzisiaj jest wtorek, więc zostały jeszcze dwa dni :-)