sobota, 27 czerwca 2015

MIEJSCE OWIANE LEGENDAMI...

Tyle już razy wybieraliśmy się do Karpackiej Troi w Trzcinicy koło Jasła, ale zawsze tak jest zwiedza się odległe miejsca, a zwiedzanie tych które są blisko odkłada się na później.
Poznanie tego miejsca zaczęliśmy od obejrzenia w sali kinowej filmu dokumentalnego o dziejach grodziska w Trzcinicy począwszy od jego narodzin, aż po upadek ok. roku 1030 n.e.


Po filmie obejrzeliśmy bardzo ciekawą wystawę autentycznych eksponatów, 


a także przykładowych sytuacji z życia ludności Trzcinicy.



Wychodząc już na zewnątrz spacerowaliśmy po wiosce słowiańskiej 



oraz otomańskiej, 






obejrzeliśmy sobie również wczesnośredniowieczną kuźnię.


Dalej zaczęliśmy się wspinać w górę po metalowych schodach


a tam wczesnośredniowieczny wał palisadowy z bramą


chaty przekładowe


a na koniec świetna platforma widokowa






Wycieczka bardzo udana, a do tego niesamowicie ciekawa.








piątek, 26 czerwca 2015

ZAKOŃCZENIE ROKU SZKOLNEGO

Dzisiaj dobiegł końca pierwszy etap szkolnego życia Wiktorki.
Razem z Majeczką poszłyśmy z nią na uroczystą akademię zakończenia roku szkolnego.


Podczas akademii wręczane były dyplomy i wyróżnienia dla klas starszych. Z kolei trzecioklasiści, żegnali się ze swoją panią wychowawczynią.


A na koniec było dla mnie największe zaskoczenie, Dyrektor szkoły przygotował dyplomy i wyróżnienia dla rodziców, którzy najbardziej angażowali się w życie szkoły i proszę :-)


W sali pani Agnieszka rozdała świadectwa, 



pożegnała się z nami i z dziećmi, były miłe słowa i łzy wzruszenia, ale taka kolej losu, musimy się rozstać i iść dalej...teraz czekają na nas wakacje, a później nowe wyzwania...w końcu "ważne są ... te dni których jeszcze nie znamy..."



czwartek, 25 czerwca 2015

POŻEGNANIE

Stało się...już nie mamy w domu przedszkolaka...nasza mała dziewczynka za dwa miesiące będzie uczennicą szkoły podstawowej.
Dzisiaj wspólnie żegnaliśmy przedszkole były wierszyki, tańce i piosenki.



Teraz na naszego maluszka czeka szkoła, głośny dzwonek, klasy, ławki, nowe książki.


Majeczka otrzymała dyplom ukończenia przedszkola, 


zajęć z religii


 i języka angielskiego, a oprócz tego dużą ilość odznaczeń, czyli medal przyjaciela książek, medal opiekuna i przyjaciela przyrody, medal bezpiecznego przedszkolaka, medal małego artysty, medal małego patrioty, medal dzielnego przedszkolaka - matematyka, medal grzecznego i uprzejmego przedszkolaka oraz medal zdrowego i aktywnego przedszkolaka.
Zabrałyśmy wszystkie rzeczy Majeczki i oficjalnie czasy przedszkola uznałyśmy za zamknięte :-)


środa, 17 czerwca 2015

JESZCZE DWA MIESIĄCE...

Wreszcie nadeszły wakacje, a z drugiej strony zaczynam coraz częściej myśleć o tym, że już tak niedużo dzieli nas od kolejnego, ważnego wydarzenia, kolejny raz będziemy zaczynać pierwszą klasę. Majeczka bardzo przeżywa to wydarzenie, już z własnych pieniędzy kupiła sobie piórnik i kredki, oczywiście z " Krainą Lodu". 
Od tygodnia wytrwale ćwiczy pisanie literek i czytanie krótkich zdań.
9 czerwca byłam w szkole na spotkaniu z dyrektorem szkoły podstawowej, który ogólnie przedstawił rodzicom funkcjonowanie szkoły, pokazał podręczniki, omówił w jakich klasach będą uczyły się 6-latki i na jakie godziny będą chodziły do szkoły. Dzieci jest bardzo dużo, powstanie 6 klas pierwszych, w tym do 4 będą uczęszczać 6-latki, a do 2 - siedmiolatki. Czekamy jeszcze na informację kto będzie wychowawcą Majeczki. 
A na razie czekamy na wakacje, które pozwolą odpocząć i nabrać dużo sił przed nowym wyzwaniem.



niedziela, 7 czerwca 2015

REZERWAT BIAŁA WODA

Pogoda na sobotni dzień zapowiadała się wspaniale. W planach miałam iść do pracy załatwić kilka spraw, jednak Tomek stwierdził, że szkoda dnia i koniecznie musimy spędzić go w górach. Wybór padł na Rezerwat Przyrody Biała Woda. Znajduje się on w województwie małopolskim, w gminie Szczawnica.
Nasza wędrówka zaczęła się w Jaworkach, tam żółtym szlakiem szliśmy wzdłuż potoku Biała Woda.
Piękne miejsce, wspaniała przyroda, 



skały,



 wzniesienia, ławeczki,



 kaskada Białej Wody,


cudo...
Odpoczywaliśmy chlapiąc i wygłupiając się przy potoku :-)





Dalej skierowaliśmy się do przełęczy Rozdziale, więc wyjście ostro pod górkę. Za to tam widoków nie sposób opisać. 


Usiedliśmy w bacówce, gdzie góralka sprzedawała przygotowywane na miejscu oscypki i chyba to było zsiadłe mleko w takich ogromnych, drewnianych kubkach. Majusia oczywiście zajęła się pieskiem, który nas tam przywitał :-)


Po pokonaniu wzniesienia dotarliśmy do Przełęczy, która leży na północnej granicy Pienińskiego Pasa Skałkowego, który w tym miejscu "wychodzi" za granicę Polski.
Na drodze spotkaliśmy niezliczone ilości kolorowych motyli, stado krów, owiec, małą jaszczurkę i nawet trafił się wąż, którego szybko ominęliśmy. 
Wycieczka bardzo udana :-)

piątek, 5 czerwca 2015

BYĆ MAMĄ...

Co to znaczy być mamą?
Dla każdej z nas pewnie coś innego, ale tak naprawdę zawsze to samo.
Dziewczynki przed Waszymi narodzinami nie miałam pojęcia co to jest strach, poznałam go dopiero wraz z pierwszą Waszą chorobą.
Nigdy wcześniej nie zatrzymywałam się, żeby popatrzeć na ślimaki czy żabki w kałuży.
Nie wymyślałam bajek o księżniczkach.
Nie zastanawiałam się jak znaleźć garnek złota na końcu tęczy.
Nie martwiłam się gdzie zniknął wyświechtany pluszak.
Nie zdawałam sobie sprawy jak mocno można kogoś kochać i to na milion sposobów.
Jak co roku na Dzień Mamy ze szklistymi oczami oglądałam przedszkolne przedstawienie, 


dostałam laurki, kwiaty, wierszyki i buziaki...a i jeszcze taki wyjątkowy bon...



środa, 3 czerwca 2015

PIERWSZY TEST

19 maja Wiktorka pisała pierwszy, można powiedzieć poważny test w swoim życiu czyli Test Trzecioklasisty. Składał się on z części polonistycznej i części matematycznej. Z każdej z tych części były trzy oceny, w których były brane pod uwagę różne umiejętności.
Jak ocenili nasi nauczyciele stopień trudności testu 2015 był dość wysoki. Zadania matematyczne były podobno skomplikowane, z kolei tekst z języka polskiego miał zdiagnozować poziom umiejętności uczniów w zakresie czytania tekstu popularnonaukowego. Dotyczył on bakterii i antybiotyków, czyli jak dla dziesięciolatków, uważam, że dość trudny, zresztą jak spytałam Wiki po teście , to sama stwierdziła, że było trudne, dlatego tym bardziej jestem szczęśliwa, ponieważ dwa dni temu przyniosła wyniki testu.
Język polski - oceny : celujący, + bardzo dobry, bardzo dobry.
Matematyka - oceny : celujący, celujący, celujący.
Kocham Cię Wikusiu i jestem z Ciebie bardzo DUMNA !



wtorek, 2 czerwca 2015

GDYBYM MÓWIŁ JĘZYKAMI LUDZI I ANIOŁÓW, A MIŁOŚCI BYM NIE MIAŁ...

23 maja zostaliśmy zaproszeni na ślub i wesele Tomka kuzyna.


Ślub był inny niż zazwyczaj ponieważ Mateusz - pan młody jest z zawodu żołnierzem, dzięki czemu obejrzeliśmy sobie żołnierską defiladę.
Dziewczynki się wystroiły jak na taką imprezę przystało.
Majeczka była oczywiście typową księżniczką z koroną i pięknie kręcącą się balową sukienką.


Z kolei Wiktorka miała śliczną, delikatną, białą sukienkę w kwiatuszki.


Co można napisać o weselu...hmm...było bardzo udane, dawno już tak dużo nie tańczyłam, szaleliśmy na całego, zjedliśmy dużo dobrego jedzenia, popijałam pyszną nalewkę z czarnej porzeczki, muzyka według mnie była bardzo dobra.
To może jeszcze parkietowe szaleństwa :-)





Dziewczynki były zachwycone, pewnie dlatego, że właściwie nie wiedziały jak jest na weselu. Wiki była na takiej uroczystości już dość dawno, więc przyznała, że nie pamięta jak to wygląda, a dla Majeczki było to pierwsze wesele.





Podsumowując było fajnie i bardzo chętnie bym to powtórzyła. Mam nadzieję, że młoda para będzie ze sobą szczęśliwa i spędzi wiele cudownych, wspólnych, małżeńskich chwil.