piątek, 31 października 2014

HALLOWEEN

Dzisiaj straszymy :-)

My jesteśmy straszne zmory,


Bardzo groźne z nas upiory,


Jeśli nie chcesz nas się bać,


Musisz nam cukierka dać.


Jeśli chodzi o Halloween to zdania są bardzo podzielone, dla jednych jest ok, inni są zdecydowanymi przeciwnikami.
Jak my do tego podchodzimy...dla nas jest to kolejna możliwość na świetną, rodzinną zabawę, a uśmiechnięte i szczęśliwe buźki moich dzieci potwierdzają, że warto :-)


Na początek pomalowaliśmy się


dzięli czemu w naszym domu pojawiły się trzy czarownice i Frankeinstein


Podobno najpopularniejszą zabawą na Halloween jest chwytanie jabłka zębami


zrobiliśmy też dwie mumie,


było malowanie twarzy straszydeł na balonach, cukierek albo psikus, czyli chowanie cukierków w pokoju, a na koniec tradycyjnie powstał nasz lampion z dyni :-)







wtorek, 28 października 2014

CHORA...

Dopadło mnie wstrętne choróbsko, ale pewnie jestem sobie sama trochę tego winna, bo zamiast od razu iść do lekarza, to chciałam jak to się mówi je "przechodzić". Kupiłam Gripex, witaminę C, pastylki na gardło i leczyłam się sama i jak to zwykle bywa nie kładąc się ani na chwilę do łóżka, bo przecież na to nie ma czasu.
Niestety, nie pomogło i po weekendzie, gdzie przy okazji jeszcze zamiast siedzieć na "tyłku" w domu wymyśliłam sobie zorganizowanie mężowi urodzin, całkowicie odjęło mi mowę.



Wczoraj do lekarza i ...zapalenie tchawicy, no teraz to już nie było wyjścia, do domu na zwolnienie i leżeć.
Przy okazji okazało się, że jak mama chora, to cały świat wszystkim staje na głowie...a to nie ma kto rano zaprowadzić Majki do przedszkola, a to nie ma kto pojechać z Wiki na lekcję angielskiego itp. z zakupami też ciężko, bo Tomek jak wychodzi do pracy wcześnie, to wraca zazwyczaj wieczorem.
Pięknie, wniosek z tego taki, że ja chorować nie mogę, muszę to sobie wziąść do siebie ;-)
Na szczęście mam swojego Anioła Stróża, który jak zwykle przyszedł mi z pomocą...dzięki mamuś :-)

sobota, 25 października 2014

CO BYŚ Z NIM ZROBIŁA ?

MAJUSIOWE ROZMOWY

Ja za chwilę nie wytrzymam, wszystko mnie swędzi, mamo zrób coś ! 
Chodź Majeczko posmaruje Ci te ugryzienia maścią.
Mamo nawet mi nie smaruj, bo to nie ma sensu, babcia powiedziała, że ta maść jest do bani, lepiej posmaruj mi sodą.
Ale mi Cię żal Majusiu, jakbym złapała tego komara - no to co byś mu zrobiła - no właśnie się zastanawiam - wiesz co ja myślę, że on wiedział, że ci ucieknie i że nic mu nie zrobisz, dlatego nie bał się mnie pogryźć.
A kiedy kupisz mi pieska - nie wiem jeszcze, może jak będziesz starsza - ale mamo ja już jestem duża, będę z nim wychodzić na spacery i codziennie będę mu sprzątać kuwetę ( jesteśmy na etapie książek o kotkach ).





środa, 22 października 2014

ALE PO CO ?

Czasem nie mogę ogarnąć tego mojego starszego dziecka. Pamiętam jak jeszcze sama chodziłam do szkoły, to byłam bardzo systematyczna, zawsze przygotowana, przejmowałam się każdym, nawet najmniejszym sprawdzianem...a tu...hmm, pytam : Wikusiu co było ciekawego ? , odpowiedź : mamo, przypominam Ci, że byłam w szkole, to co tam mogło być ciekawego ? albo : mamo dzisiaj był ten sprawdzian - Wikusiu jaki sprawdzian, nie mówiłaś, że masz mieć sprawdzian - hmm...nie mówiłam, o widzisz to nie wiem czemu. 
Kolejny przykład : Wika chodź popytam Cię z tego co było( prośba przed sprawdzianem z materiału z dwóch ostatnich miesięcy ), ale po co ? - Wikusiu no jak to po co, przecież to duży sprawdzian...- mamo ale nie trzeba , ja to wszystko wiem.
Ja naprawdę nie narzekam, bo najgorsza ocena mojego dziecka to  -bdb, ale chciałabym, żeby nauczyła się systematyczności i chociaż trochę przejęła się tą nauką...a tu nic...



niedziela, 19 października 2014

TOWARZYSTWO PANA BRZECHWY

Dzisiejsze popołudnie spędziliśmy w teatrze, na spektaklu przedstawianym przez krakowski teatr Groteska pt. " Towarzystwo Pana Brzechwy ."


Głównym bohaterem był Tomek Drops, który wyruszył w świat,a  na swojej drodze spotkał nowych przyjaciół : wiewiórkę, bociana, ślimaka i myszkę.


Przedstawienie oparte na doskonałej literaturze Jana Brzechwy było bardzo zabawne. 


Mnie najbardziej zachwyciły piękne kostiumy i muzyka.


Świetne przedstawienie, które bardzo podobało się dziewczynkom, a nam pozwoliło powspominać własne dzieciństwo.


czwartek, 16 października 2014

DANONE

Niby zwykły, czekoladowy napój do picia, kupujemy go bardzo często, ale jakiej niezwykłości nabiera, gdy znajduje się przy nim taką karteczkę :-)


Właśnie przed chwilą znalazłam to cudeńko w lodówce, mimo, że nie jest do mnie, to i tak mi się jakoś ciepło na serduchu zrobiło, a tata...hmm... tata stoi przy lodówce i ma wielki uśmiech od ucha do ucha :-) bo kto nie lubi takich niespodzianek zwłaszcza od dzieci.

środa, 15 października 2014

CYTATY O ...

Bardzo często jak czytam książki zapamiętuję przeróżne cytaty, które są w nich zawarte. Uwielbiam cytaty. Najbardziej o dzieciach, życiu, rodzinie czy szczęściu. Mają w sobie jakąś moc, która sprawia, że człowiekowi jest lepiej. Myślę, że każdy z nas ma swoje ulubione cytaty, które dają wiele do myślenia, takie które dają nam tzw. "kopa" na kolejny dzień, motywację do działania, czasem nawet określają nasz cel życia.
Jakiś czas temu trafiłam na całkiem fajną stronkę z cytatami, a co najciekawsze są to cytaty z bajek i chociaż mówi się, że teraz w bajkach można zobaczyć tylko przemoc, dziwne stwory, brzydkie zachowanie, to jak zaraz sami zobaczycie jednak nie tylko...











To tylko kilka z nich, jednak okazuje się, że niektóre bajki potrafią uczyć.

poniedziałek, 13 października 2014

JAK RYBA W WODZIE

Pływanie - wszędzie możemy przeczytać, że jest to jedna z najlepszych form ruchu. Właściwie każdy z nas urodził się z odruchem pływania, tylko niestety gdy się go nie ćwiczy, to odruch ten zanika. Tomek pływa od dziecka, ja dopiero od dwóch lat, na początku jak szłam na lekcję byłam strasznie zdenerwowana, zastanawiałam się, co ja tu robię, przecież to dzieci powinny uczyć się pływać, a nie ja, wmawiałam sobie, że nie dam radę. Wierzył we mnie chyba tylko mój mąż i to dzięki niemu teraz mam przyjemność pływania i chodzę dwa razy w tygodniu na basen.
Wiki jak była mała zachowywała się w wodzie tak jak ja, bała się każdego chlapnięcia, dopiero w pierwszej klasie zapisaliśmy ją na lekcje organizowane przez szkołę, czyli "Krosnoludek umie pływać", teraz uwielbia spędzać czas w wodzie i nie przepuści żadnej okazji, żeby się w niej znaleźć.


Na koniec została nam nasza mała syrenka, no nie ma możliwości, żeby Majeczka, która kocha Arielkę i od dawna się z nią identyfikuje nie umiała pływać.
Wybraliśmy instruktora i nasza syrenka już od miesiąca ćwiczy pływanie, wychodzi jej to całkiem nieźle, więc jeszcze trochę i wszyscy będziemy się czuć jak rybki w wodzie.


niedziela, 12 października 2014

12 PAŹDZIERNIK

Braciszku dzisiaj jest Twój dzień, zapaliłam znicz na Twoim grobie, a teraz jak co roku zapalam dla Ciebie wirtualny znicz na moim blogu. 


[ * ]  [ * ]  [ * ]



środa, 8 października 2014

PRZYSZEDŁ TEN CZAS...

Przyszedł ten czas...tak trudny, smutny, jesienny, zawsze mnie dopada, dużo wtedy rozmyślam...szczególnie jak spaceruję, patrzę na spadające liście i w chmury, bo to właśnie one kojarzą mi się najbardziej z tym tragicznym dla mojej rodziny dniem... za cztery dni będzie 5 lat jak straciłam jedną z osób, którą bardzo kochałam...nadal kocham ale to już coś innego...patrzę na zdjęcie...na uśmiechniętą twarz mojego młodszego brata...wierzcie mi ta twarz zawsze się śmiała... on potrafił rozbawić do łez każdego...a teraz...teraz siedzimy na cmentarzu i modlimy się za niego...Majeczka głaszcze zdjęcie na nagrobku i mówi : mamo mówiłaś, że wujek Przemek lubił się wygłupiać, to my byśmy szaleli razem , prawda ?
Odpowiadam ze łzami w oczach : tak Majeczko, jestem pewna, że w rozrabianiu świetnie byście się dogadywali...
Czasem się zastanawiam jakby to faktycznie było, gdyby ten dzień potoczył się inaczej...
Jest mi trudno, chociaż wiem, że " umiera się nie po to, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej".