poniedziałek, 29 września 2014

1552 KALORII MNIEJ W JEDEN DZIEŃ

Wczoraj właśnie tylu kalorii pozbyłam się w ciągu 4 godzin marszu. Obserwowałam pogodę już od początku tygodnia, zapowiadała się ciepła, słoneczna, jesienna niedziela. Marzył mi się 11 szczyt należący do Korony Gór Polski. Wybrałam Babią Górę inaczej zwaną Diablakiem - 1725 m n.p.m.
Ponieważ jest to dość wysoki szczyt zdecydowaliśmy, że dziewczynki zostaną na weekend u babci, a my spędzimy trochę czasu razem i ...przy okazji zdobędziemy ten szczyt. Na początku w sobotę wieczorem dojechaliśmy do miejscowości Zawoja, tam znaleźliśmy sobie pensjonat i spędziliśmy miły wieczór ... ;-)
W niedziele rano pojechaliśmy do Przełęczy Krowiarki, gdzie rozpoczęła się nasza wędrówka na Babią Górę.
Na początku było około 50 minutowe, ostre podejście drewniano-kamienistymi schodami przez las, 



które doprowadziło nas na szczyt Sokolicę 1367 m n.p.m.
Tam piękne widoki.





Dalej dotarliśmy jeszcze do dwóch szczytów : Kępa 1525 m n.p.m





 i Gówniak 1617 m n.p.m ( swoją drogą zastanawiam się skąd ta nazwa :-)











Zaraz za tym szczytem znajduje się Babia Góra.





Jeśli ktoś ma ochotę na spacer po górach, to szczerze polecam Babią Górę, trasa jest bardzo przyjemna, widoki cudowne, a satysfakcja zdobywcy szczytu nieziemska.






piątek, 26 września 2014

CZAR ŻYCIA

Jak zobaczyłam tą książkę, to...zwyczajnie nie mogłam się oprzeć, żeby jej nie kupić, no sami powiedzcie, aż się prosiła :-)
" Czar życia - z życzeniami szczęścia " Anselma Gruna.
Bardzo pozytywna książka, która rozpoczyna się słowami : " Wszyscy tęsknią za szczęśliwym życiem...", jednak autor podkreśla, że niewielu ludzi potrafi tak naprawdę cieszyć się życiem.
Porusza temat :
miłości - " sens mojego życia tkwi w miłości. Gdy kocham i jestem kochany, czuje się najbardziej pełen życia",
śmierci - "  wszystko co przeżywam, zacznę przeżywać jeszcze bardziej świadomie, ponieważ będę pamiętał, że być może już ostatni raz przeżywam wiosnę..."
marzeń -  " choć życie nie zawsze spełnia nasze marzenia, to jednak są one mocną zachętą do życia".
Jest to zupełnie inna książka od tych które zawsze czytam, ale dała mi tyle pozytywnego myślenia i spokoju, że było warto po nią sięgnąć.



środa, 24 września 2014

PRZEŻYŁAM TRAUMĘ

MAJUSIOWE ROZMOWY

Mamo, wiesz że Piotrek dzisiaj powiedział, że jest idealny dzień na randkę, a i że mój sok jest tak samo ładny jak ja.
Mamo czy ty mnie słuchasz... ( - co mówiłaś Majeczko ? ) no tak nie słuchasz, gdzie jest moja herbata, muszę to przepić.
Dzisiaj w przedszkolu przeżyłyśmy z Madzią traumę, ( - to co się takiego stało ) bo musiałyśmy zjeść barszcz, a ja przecież barszczu nie lubię !
Pani powiedziała, żebyśmy przynieśli dokumenty, ( jakie dokumenty? ) no takie różne o Polsce.
Mamo, anioły są naprawdę, pani na religii mówiła, że każdy jak się rodzi to od razu ma anioła, który się nim opiekuje...hmm, ale ja nie rozumie jak ta czarna dama z zamku może być aniołem, przecież tam nie wolno się ubierać na czarno...



niedziela, 21 września 2014

WARSZAWSKI CZAR...

W piątek tak przy okazji znaleźliśmy się wszyscy w stolicy. Na początku trochę służbowo, ale później to już sama przyjemność. Cóż mogę powiedzieć...Warszawa da się lubić...wieczorkiem wybraliśmy się na Starówkę, niesamowity klimat, muzyka, oświetlenie...




to wszystko sprawiło, że nie chciało nam się opuszczać tego magicznego miejsca. Pospacerowaliśmy, było ciepło i przyjemnie, 


usiedliśmy w oryginalnej restauracji,





musieliśmy też odszukać Pomnik Małego Powstańca o którym ostatnio uczyła się Wiki i koniecznie go chciała zobaczyć.


 Bardzo fajny wieczór. 
Z kolei na drugi dzień wybraliśmy się do Centrum Nauki Kopernika, jak sami o sobie piszą, ich misją jest zachęcanie do osobistego zaangażowania w poznanie i zrozumienia świata. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, rewelacyjne miejsce, każdy tu znajdzie coś dla siebie. Nasze dziewczynki całkowicie   " odleciały " , same nie wiedziały za co się zabrać, oczy miały "dookoła głowy", wszystko im się podobało, zresztą my też świetnie się bawiliśmy. Niesamowite miejsce.









To tylko kilka atrakcji które tam na ciekawskich czekają. Koniecznie jedźcie tam i zobaczcie resztę !

środa, 17 września 2014

JESIENNY UŚMIECH

Jeszcze kilka dni i zacznie się jesień, często jest tak, że dopada nas przygnębienie, złe samopoczucie, takie poczucie beznadziejności.
Koniec lata, wakacji, brak słońca, wszystko się na to składa, ale ja mam plan takiego nastroju do siebie nie dopuścić.
Zaczęłam oczywiście od weekendowych planów. Tydzień, jasne ... trzeba pracować ...ale już weekend to należy do nas, postanowiłam planować te nasze jesienne weekendy tak, żeby było ciekawie.
Najwięcej radości wywołują u nas wspólne spacery, stąd te nasze górskie wycieczki.
Oglądanie przyrody, czyli kolorowe drzewa, zapach leśnych grzybów, owoce leśne, zatrzymujemy się przy wszystkim co ciekawe :-).
Po drugie, dobra książka też jest niezłym lekarstwem na taki czas, ja już czytam trzecią, a kolejne dwie czekają w szufladzie...i wiecie co działa, do tego ciepła herbatka...mmm jak przyjemnie.
Bardzo ważny jest też uśmiech, pozytywne myślenie i zrobienie czegoś miłego dla innych.
Zwykle wychodzę do pracy wcześniej niż reszta moich domowników, więc zostawiam im niespodzianki w formie małych karteczek. Wiki chowam je do śniadaniówki razem z kanapką, jest na nich napisane np. powodzenia w szkole mój cukiereczku, z kolei Tomkowi zostawiam takie karteczki na stole, z napisem np. Miłego dnia, Kocham Cię :-) , nie ma siły, żeby odbiorca się nie uśmiechnął, no sami powiedzcie.
Ostatnio nachodzi mnie też na przygotowanie czegoś smacznego, było już leczo, smaczna sałatka, kolacja dla dwojga, a jutro upiekę jakiegoś łososia :-)
Najważniejsze jest zająć się czymś przyjemnym i pożytecznym jednocześnie.
A więc do dzieła !





niedziela, 14 września 2014

GDZIEŚ W BIESZCZADACH...

Jest niedziela...jest ciepło, bierzemy plecaki, robimy kanapki, herbatę do termosu, na początek zatrzymujemy się na parkingu, pod Górą Sobień. Są tam ruiny zamku z cudownym widokiem na dolinę  Sanu. 



Podobno ukazuje się tam Czarna Dama, to duch Anny Kmity, która zginęła w pożarze zamku podczas oblężenia, przywdziewając tuż przed śmiercią czarną suknię. Dziewczynki dokładnie i z wielką uwagą wypytują o tą kobietę i z lekkim strachem wchodzą przez wieżę bramną na teren zamku, wyobraźnia zaczyna pracować...



jednak po chwili strach mija i wracają uśmiechy.





Oglądamy, podziwiamy widoki, zaglądamy i wdrapujemy się, 


na koniec wracamy tą samą drogą.


Jedziemy dalej, tym razem szukamy punktu widokowego Gór Słonnych, mijamy serpentyny i jest...


gdy nasyciliśmy oczy, czas na brzuchy :-) więc rozpalamy ognisko





A na koniec podpisy, przecież Wiki tam była


ognisko paliła i świetnie się bawiła...razem z Mają, mamą i tatą.




czwartek, 11 września 2014

CHCIAŁABYM KIEDYŚ MÓC POWIEDZIEĆ...

Czy wiecie co to jest Korona Gór Polski.
Myślę, że jeśli ktoś interesuje się górami, wędrówkami po górskich szlakach, jeśli ktoś kiedykolwiek przeglądał informacje dotyczące najwyższych szczytów Polski, to na pewno spotkał się z taką nazwą.
Korona Gór Polski to 28 najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich Polski, do których prowadzą znakowane szlaki turystyczne.
Jednym z naszych cichych marzeń jest zdobycie wszystkich tych szczytów, a przecież marzenia są po to, żeby je spełniać. Może nie od razu, może nie w ciągu 3-4 lat, ale je zdobędziemy i to będzie nasz wspólny sukces.
Na razie mamy zaliczonych 12 takich szczytów, są to :

1. Rysy ( 2499 m n.p.m )



2. Śnieżka ( 1602 m n.p.m )


3. Tarnica ( 1346 m n.p.m )


4. Turbacz ( 1310 m n.p.m )


5. Radziejowa ( 1262 m n.p.m )





6. Mogielica ( 1171 m n.p.m )


7. Wysoka ( 1050 m n.p.m )


8. Szczeliniec Wielki ( 919 m n.p.m )



9. Lubomir ( 904 m n.p.m )



10. Łysica ( 612 m n.p.m )


11. Babia Góra ( 1725 m n.p.m )


12. Czupel ( 933 m n.p.m )


Wiem, że się nam uda i kiedyś będziemy mogli powiedzieć z dumą: zdobyliśmy Koronę Gór Polski !