środa, 30 kwietnia 2014

JESZCZE CZTERY DNI...

Jest 30 kwietnia, zostało cztery dni do Komunii Wiktorki. We wtorek po Świętach rozpoczęły się próby w Kościele. Chodzimy codziennie oprócz weekendu. Dzieci ćwiczą wejście do Kościoła, śpiewają religijne piosenki, mówią wierszyki-Wiki jest jedną z dzieci, które zostały wytypowane do recytacji.
Wczoraj byliśmy na zakupach, po składniki na słodkości. Przyjęcie komunijne będzie w restauracji, ale ciastka obowiązkowo musi upiec moja mama, dla mnie mogą się "schować " takie z cukierni. 
Tomek właśnie siedzi koło mnie i łupie włoskie orzechy takim prawdziwym dziadkiem do orzechów :-) ma ich być 20 dag.
Wiki denerwuje się przed pierwszą spowiedzią...więc jestem mamą spowiedniczką, spowiadam ją prawie codziennie :-), a nawet daje jej Komunie, bo ksiądz to też kazał ćwiczyć.
Jutro jest wielkie sprzątanie Kościoła, od każdego dziecka ma przyjść jeden rodzic, więc umówiliśmy się z Tomkiem, że do Kościoła idzie on, a ja sprzątam mieszkanie.
Od jutra zaczynamy też Triduum modlitewne, które ma przygotować naszą rodzinę do Komunii. Chodzi o to żeby dziecko razem z rodzicami i rodzeństwem wieczorem przez trzy dni odmawiało specjalne modlitwy.
Już nie mogę się doczekać...


środa, 23 kwietnia 2014

MIŁOŚĆ POSIADA SWÓJ WŁASNY GŁOS

Dzisiaj trochę o miłości, ale takiej dziecięcej , trochę zabawnej, ale też bardzo ważnej z punktu widzenia małego człowieka.
Nasza Majeczka jako, że jest ślicznym, ogromnookim aniołkiem już od najmłodszych lat ma swoich adoratorów. W trzylatkach był Kacper, później Oliwer, a teraz jest Filip.
Z opowieści wiem, że Filip jak na poważnego 4-latka ;-) przystało szaleje za naszą Majeczką i średnio co dwie godziny wyznaje naszej syrence miłość.
Majeczka opowiada tak : mamo ja już z tym Filipem wytrzymać nie mogę, on ciągle mi mówi, że się ze mną ożeni, mamo on co chwilę mnie całuję, a ja mu wtedy mówię, żeby przestał bo się z nim nie ożenię. Jeszcze mały przykład jak moja mała kobietka potrafi wykorzystać swoją miłosną siłę.
Pytam Majeczko co robiłaś dzisiaj w przedszkolu , a ona na to:
bawiłam się z Anią , Madzią i Martynką w księżniczki, ale brakowało nam czarodziejki, więc poprosiłam Filipa, żeby był księżniczką-czarodziejką, on powiedział, że nie ma mowy !!!
No to mu powiedziałam, że się z nim NIE OŻENIĘ!
Oczywiście nie trudno się domyślić, że zakochany Filip stał się na jakiś czas śliczną księżniczką - czarodziejką :-)




poniedziałek, 21 kwietnia 2014

ŚWIĄTECZNY CZAS

Święta już się skończyły, czytałam, że może padać deszcz, a była słoneczna, wiosenna, wielkanocna pogoda.
Dzięki temu nie spędziliśmy dwóch dni tylko objadając się przy stole...jasne było wielkanocne śniadanie...nawet dwa i wiele innych pyszności, ale były też spacery,


zbieranie polnych kwiatów,


lody na rynku,


 zabawa na placu zabaw,


czyli ogólnie prawdziwy wielkanocny odpoczynek.
I jeszcze jedno, niestety baranek cukrowy Świąt nie przetrwał.


sobota, 19 kwietnia 2014

WIELKANOCNE ŻYCZENIA



Kochani!
Przesyłamy wszystkim życzenia radosnych Świąt Wielkanocnych,
wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny
i wiarą w sens życia.
Pogody w sercu i radości płynącej z faktu 
Zmartwychwstania Pańskiego oraz smacznego Święconego w gronie najbliższych osób.




czwartek, 17 kwietnia 2014

KOLOROWE PISANKI

Zostało ok. 2 tygodnie do Komunii Św. Wiktorki. Cały czas zastanawiam się czy o czymś nie zapomniałam...rozdaliśmy już prawie wszystkie zaproszenia. 


Zaraz po Świętach rozpoczynają się próby w Kościele.
No ale jak na razie , przed nami Święta Wielkanocne.
Byliśmy dzisiaj kupić nowe koszyczki, Majeczka oczywiście musiała wybrać różowy, jest baranek, króliczek, przygotowaliśmy też kolorowe pisanki. Tak jak co roku każdy miał ozdobić po jednym jajku.


Moje było w kolorowe ciapki


Majeczki - tęczowe


Tomek namalował tradycyjne wzorki, przynajmniej mnie się to tak kojarzy :-)


A Wiktorki, według mnie było najładniejsze - w kolorowe kwiatuszki







niedziela, 13 kwietnia 2014

PALMA WIELKANOCNA

" By świąteczną palmę można było zrobić,
muszą się gałązki baziami ozdobić.


Każdy robi sobie palmę kolorową,
by z nią paradować w Niedzielę Palmową.


Kolorowe kwiaty na konstrukcji mocnej,
to są elementy Palmy Wielkanocnej."


A to są palmy zrobione przez Wiki i Majeczkę :-)


























piątek, 11 kwietnia 2014

II URODZINY BLOGA

Dzisiaj jest kolejny wyjątkowy dzień, dokładnie dwa lata temu powstał Czar-Życia. Zapisałam tu wiele ważnych dla mnie dni, a także setki zwyczajnych, codziennych sytuacji. Zaczynając blogowanie nie sądziłam, że będzie to dla mnie coś więcej niż tylko zapisywanie swoich dni, wydarzeń, przeżyć. Okazało się, że w pewien sposób uzależniłam się od tego i daje mi to wiele satysfakcji.


Blog jest moim pamiętnikiem, w którym staram się zachować dzieciństwo moich córeczek, mam nadzieje, że kiedyś jak dorosną , to będą chciały przypomnieć sobie nasze wspólnie spędzone chwile.


środa, 9 kwietnia 2014

URODZINKI, ZABAWA, WSPANIAŁE DZIECIĘCE UŚMIECHY

Już środa a ja dalej nie opisałam wesołej zabawy urodzinowej w której uczestniczyliśmy w weekend. Solenizantki to 4-letnia Nadia i 2 - letnia Martynka czyli ulubione kuzynki moich dziewczynek.
No i co tu można wiele opisywać, wystarczy popatrzeć na śliczne, uśmiechnięte buźki dzieci i wszystko staje się jasne, zabawa była bardzo udana :-)

Maja i Nadia czyli coś z serii zakręcone kuzynki 




Tutaj tatuś postanowił na chwilkę pozbyć się starszej pociechy czyli zamurowana




Być jak Tarzan czyli marzenie Majeczki




Kolorowa chusta


A teraz malujemy buźki




Konieczne są też słodkie solenizantki



No ale te torciki ktoś musiał zjeść czyli coś z serii mój kochany łakomczuszek


Jeszcze raz 100 lat !!! dla solenizantek :-)




poniedziałek, 7 kwietnia 2014

WAŻNY DZIEŃ...

Dzisiejszy dzień jest bardzo ważny....kupiłam bukiet żółtych róż...tak bardzo lubię żółte kwiaty i pojechaliśmy całą rodzinką na cmentarz złożyć życzenia mojemu bratu...gdyby życie potoczyło się inaczej to dzisiaj obchodziłby swoje 30-te urodziny...a my razem z nim...a tak ...to stoję teraz przy oknie, patrzę w niebo i myślę o słowach pewnej eskimoskiej legendy, które jakiś czas temu przeczytałam : 
"Może to nie gwiazdy, lecz otwory w niebie, przez które przedostaje się miłość naszych ukochanych zmarłych i świeci na nas z góry, abyśmy wiedzieli, że są szczęśliwi "