niedziela, 28 kwietnia 2013

" SŁODKA NIEDZIELA..."

Dzisiejsza niedziela u nas taka trochę zachmurzona, słoneczko nie bardzo chciało wyjść zza chmur, więc po obiedzie postanowiliśmy ją sobie troszkę osłodzić. Wybraliśmy się do Jasła, do kawiarenki na lody, ciastka i kawkę.



 
Była szarlotka z lodami na ciepło, kremówka toffi, cappuccino, a Majeczka zażyczyła sobie kruche ciasteczka, z każdego rodzaju po dwie sztuki. 



Po wyjściu pospacerowaliśmy sobie troszkę po rynku, gdzie dziewczynki z tatusiem postanowiły okruszkami ciasteczek nakarmić gołębie.




sobota, 27 kwietnia 2013

" WIOSENNE GRILLOWANIE "

Na dzisiejszy dzień zaplanowaliśmy grillowanie na działce. Jak przyjemnie spędzić wolny dzień na leżaczku w ogródku pełnym pięknych kwiatów. Na początku przygotowaliśmy grilla i wszystkie pyszności, a troszkę tego było - kiełbaska, szaszłyki z kurczaka, skrzydełka w marynacie ziołowej, kurczaczki w marynacie paprykowej, krewetki, a dziewczynki dodatkowo zażyczyły sobie paróweczki i hamburgery, do tego pyszna sałatka, a na deser truskawki.



Babcia Basia jak to ona przygotowała tez dla dziewczynek zupę, którą podgrzewaliśmy na grillu.



Podczas gdy te pyszności się grillowały, Wiki i Majeczka zagrały z dziadziem w piłkę, 



posadziły z babcią kwiatki, 



pobawiły się na placu zabaw





i pomogły podlać ogródek.



Kolejny wiosenny dzień spędzony na powietrzu zakończony.

czwartek, 25 kwietnia 2013

" RODZINNY SPACER "

Ciepłe, wiosenne powietrze, przyroda budząca się do życia, zielone pąki zachęciły nas dzisiaj do opuszczenia domu. Razem z Tomkiem postanowiliśmy się przejść, a dziewczynki urządziły sobie wycieczkę rowerową. 



Trwało to dość długo. Wyszliśmy o 18, a wróciliśmy o 21. W tym czasie odpoczywaliśmy w ogródku zajadając pyszne lody, więc można śmiało powiedzieć, że w naszej rodzince sezon na pyszne, owocowe lody został otwarty,



odgadywaliśmy nazwy kwiatów, które juz zakwitły, były szaleństwa na placu zabaw po których do tej pory muszę wytrzepywać piasek z butów.



Śmialiśmy się, bo dziewczynki po powrocie do domu szybko się umyły i w momencie zasnęły. Nie ma to jak wysiłek na świeżym powietrzu. A na koniec jeszcze zdjęcie mojego kochanego szczerbulka :-) musiałam to uwietrznić na zdjęciu 

wtorek, 23 kwietnia 2013

" WYOBRAŹNIA ZAPROWADZI CIĘ WSZĘDZIE "

Dzisiaj piękny, słoneczny dzień. Po pracy moje skarbeczki jak zwykle znalazłam na placu zabaw, gdzie bawiły się pod opieką babci Basi. Zaprowadziłam Wiki na zajęcia taneczne, po czym razem z moją małą syrenką wybrałam się na spacer. Po drodze jak zwykle dużo rozmawiałyśmy, a to opowiadanie, które usłyszałam od mojej Majeczki : mamusiu byliśmy dzisiaj na spacerku z panią. Szukaliśmy wiosny. I wiesz co mamusiu, ona stała za drzewem. Miała zieloną sukienkę, a na głowie kwiatki - tulipany i stokrotki. Powiedziała nam " dzień dobry " i zaczarowała całą trawę, na której zaczęły rosnąć kwiatuszki.Później wyczarowała tęczę, która miała bardzo dużo kolorów, a na jej końcu był diament, ale jak ten diament zniknął, to znikła też tęcza i kwiatuszki, a nam wszystkim było bardzo smutno.
Uwielbiam słuchać moje dzieci...mają taki cudowny sposób patrzenia na świat...wyobraźnia...to bezcenny dar.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

" V ZEBRANIE Z RODZICAMI "

Jak te miesiące szybko mijają...już piąte zebranie z rodzicami za mną. Rozpoczęło się jak zwykle o godzinie 17.00. Na początek pani Agnieszka rozdała nam wykaz ocen. Moja kruszynka oczywiście bez zastrzeżeń, a wręcz przeciwnie należą się jej pochwały. Później omówiliśmy zblizający się festyn z okazji dnia dziecka i 25 - lecia szkoły, a także wycieczkę klasową. Jak zwykle było szybko, zwięźle i na temat, za to można panią Agnieszkę naprawdę chwalić. Wracając spotkałam moje skarbeczki razem z babcią Basią na placu zabaw, a nawet dostałam od Majeczki bukiecik stokrotek.

sobota, 20 kwietnia 2013

" ROCZEK TO MAGICZNA DATA "

Dzisiaj całą rodzinką wybraliśmy się do Krakowa świętować pierwszy roczek najmłodszej kuzynki dziewczynek - Martynki. Jak zwykle w takie święta bywa zebrała się cała rodzinka. Był piękny tort w kształcie lalki Barbie w balowej sukni i wiele innych pyszności. 



Dziewczynki jak zwykle miały tysiące pomysłów na wspólną zabawę, od baloników, przez gry, aż po szaleństwa na łózku.



Po takiej sobocie pełnej wrażeń natychmiast zasnęły w samochodzie, w drodze powrotnej do domu.

czwartek, 18 kwietnia 2013

" WĄSIK, NIECHCIANY KOTEK " HOLLY WEBB

Dzisiaj polecam ksiązkę dla małych czytelników. Właśnie razem z dziewczynkami skończyłam ją czytać. Ksiązka opowiada o dziewczynce - Mai co u nas tez było duzą zaletą :-) , ktora przywiązuje się do małego kotka i nie moze się zdecydować czy po stracie poprzedniego pupila jest juz na Wąsika gotowa. Holly Webb wydała całą serię tych książeczek o zwierzątkach. Są one bardzo mądre, bo uczą dzieci wrazliwości na los zwierząt. Wiki i Majeczka były nią zachwycone i już zaczęłyśmy czytać kolejne opowiadanie z tej serii.
Serdecznie polecam





niedziela, 14 kwietnia 2013

" WZNIEŚĆ SIĘ PONAD SIEBIE "

Wczoraj mi się to udało !!! Jestem przeszczęśliwa...dumna z siebie...tak to jest właśnie to " wznieść się ponad siebie ". 
Jak już kiedyś wspominałam od dwóch miesięcy chodzę na lekcje spinningu.
Około dwóch tygodni temu koleżanka namówiła mnie na wzięcie udziału w 4 godzinnym maratonie spinningowym, który miał odbyć się w nowo powstałym obiekcie rekreacyjno-sportowym " Fitness Station " w Nowym Sączu.
Odbył się, a my w nim uczestniczyłyśmy :-)
Jechałyśmy czterema stylami : 
17 - 18 - styl Endurance
18-19 - styl Strength
19-20 - styl Interval
20-21 - styl Final Class
Maraton prowadzony był przez czterech doświadczonych instruktorów, między innymi z Warszawy, czy ze Śląska.
To było wspaniałe przeżycie, bardzo fajna sala, świetne rowerki, głośna, energetyczna muzyka, gra świateł , idealne wizualizacje,  i profesjonalni instruktorzy, którzy niesamowicie, pozytywnie wpływali na nasze emocje.
Dla takich dni warto żyć !!!


A to zdjęcie salki, która właśnie czeka na nasze przybycie :-)

czwartek, 11 kwietnia 2013

" URODZINY BLOGA "

Dzisiaj jest taki troszkę wyjątkowy dzień. Dokładnie rok temu zrobiłam tutaj pierwszy wpis. Tyle wspaniałych dni i ciekawych chwil udało mi się dzieki blogowi zachować. Właśnie go przeglądam i tak sobie myślę, ze o niektórych z tych wydarzeń dawno bym juz nie pamiętała, a tak będę mogła co jakiś czas od nowa je przeżywać, to utwierdza mnie w przekonaniu, ze warto jest pisać bloga. W takim razie dla wszystkich torcik urodzinowy :-)



U nas dzisiaj bardzo słonecznie i wiosennie, to pierwszy dzień, w który postanowiliśmy w końcu wyciągnąć lekkie kurtki. Na 16.30 zaprowadziłam Majeczkę na zajęcia taneczne, a po nich, aż żal było wracać do domu. Razem z dziewczynkami postanowiłam pospacerować. Byłyśmy oczywiście na placu zabaw, a później miały one za zadanie znaleźć wiosenne kwiaty. Udało się !!! Znalazłyśmy piękne przebiśniegi oraz żółte i fioletowe krokusy.
Jeszcze jedna ważna rzecz się wydarzyła. Wiktorka zgubiła górną jedynkę, wcześniej bardzo przeżywała, ze jej kolezanki juz dawno nie mają jedynek , a jej nie chcą wypaść, ale w końcu się doczekała, ale była dumna. W nocy jak zwykle musiałam wcielić się w zębową wrózkę i wykraść starannie zapakowanego ząbka na którego miejscu musiał zostać pieniązek. Swoją drogą to takie słodkie, ze dzieci wierzą we wrózki, mikołaja i inne bajkowe postacie. Ja osobiscie jestem za tym, zeby jak najdłużej dbać o to bajkowe, beztroskie dzieciństwo :-)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

" CERA DELIKATNA JAK LILIA PŁYWAJĄCA NA WODZIE "


Wiktorka wczoraj mówi tak : mamuś czy mozesz mi zrobić pielęgnację całego ciała :-) no to co miałam zrobić jak moja ośmiolatka błagalnie na mnie patrzy. Zabrałyśmy się do pracy, oczywiście Majeczka w momencie była z nami i oświadczyła, ze ona też tego potrzebuje. Zaczęło się od kąpieli, mycia włosów i wcieranie w nich pachnących kosmetyków. Następnie dziewczynki wymoczyły sobie nózki w lawendowej soli morskiej, dalej wtarłam im krem do stóp i delikatnie umyłam twarzyczki wacikiem nasączonym płynem micelarnym. Kolejny krok to dziecięcy krem do twarzy.
Po tych czynnościach pielęgnacyjnych dziewczynki poprosiły, zebym pomalowała im paznokcie u rąk i nóg, ponieważ ja jestem przeciwniczką malowania dzieciom paznokci, to ostatecznie dałam namówić się na cienką warstwę bezbarwnego lakieru. Na koniec zakręciłam Wikusi na głowie papiloty, dzięki którym dzisiaj wstała z piękną burzą loków na głowie, za to Majeczce obiecałam, nakręcenie loczków dzisiaj wieczorem, więc teraz dumna dama smacznie sobie śpi z kolorowymi pałeczkami na włoskach.







sobota, 6 kwietnia 2013

" PIĘKNE KWIATY LOTOSU RODZĄ SIĘ Z BŁOTA "


Dzisiaj postanowiliśmy zrealizować jedną z dwóch części mojego urodzinowego prezentu.
Pojechaliśmy do japońskiej restauracji Hoshi Sushi.
Postanowiliśmy skorzystać ze "strefy japońskiej" czyli tzw. tatami room, gdzie zgodnie z japońską tradycją siedzi się bez butów.
Jedzenie było bardzo dobre, a to nasze menu :
Rolki wieloskładnikowe - krewetki, ogórek, tykwa, avokado, a do tego mocno pikantna pasta. Następnie spróbowaliśmy jak smakuje Tom kha gai czyli tajska zupa z trawą cytrynową, mlekiem kokosowym i kawałkami kurczaka. Jako danie główne Tomek wybrał : Sake no teriyaki, czyli stek z łososia w sosieteriyaki z grillowaną papryką i cukinią. Z kolei ja zamówiłam: Soba z kurczakiem - gryczany makaron soba smażony z warzywami, kurczakiem i orzechami nerkowca. Mogę powiedzieć, ze zarówno sushi jak i pozostałe dania idealnie trafiły w mój gust :-)


Komentarzy11

czwartek, 4 kwietnia 2013

" PÓŁ ŻYCIA " JODI PICOULT

Polecam kolejną książkę Jodi Picoult, którą  jak zwykle czytałam z zapartym tchem. Po raz kolejny udowodniła ona, że jest mistrzynią w podejmowaniu trudnych i kontrowersyjnych tematów. W książce tej autorka stawia dużo pytań, np : kto może decydować o życiu drugiego człowieka? , czy powinno się podtrzymywać życie, którego już praktycznie nie ma?
Sposób w jaki Jodi Picoult ukazuje postać głównego bohatera, jego przeżycia związane z obcowaniem z wilkami jest niesamowity, a zbudowanie dramatu rodzinnego na podstawie historii człowieka o tak silnej i pięknej pasji stworzyło bardzo interesującą lekturę.